Boska inspiracja Patti Wilson

2021 | Film / Telewizja

Były wczesne lata, które spędziła na stylizacji sesji dla Davida LaChapelle (byłHe skandaliczny '); ten pierwszy pokaz Alexandra McQueena (moment, w którym zdałem sobie sprawę, że moda może być na wpół martwa, na wpół żywa'); i stylizacji dla ikon takich jak Whitney Houston (przedstawiłem ją Dolce & Gabbana'). Ale gdybyś prześledził, gdzie moda i fantazja zderzyły się po raz pierwszy dla legendarnej stylistki Patti Wilson, dotarłbyś do tematu o wiele bardziej czystego: zakonnic. Za ich wygląd można było umrzeć! Cała ta czerń i biel i łańcuchy? Te koraliki i wielkie krzyże – uwielbiam to – wykrzykuje urodzony w Queens twórca, który dorastał w Akademii Świętego Krzyża na West 42nd Street. Cała idea zakazu. . . och, przez to byłeś niegrzeczny! Jednak w środowe popołudnie przeszłość może tylko na chwilę zająć uwagę Wilsona, który pozostaje sparaliżowany przyszłością każdej zapierającej dech w piersiach perwersyjnej sesji, która nadejdzie. – Mam pomysł – oznajmia nagle. Siatki, potrzebuję siatek na jutro – mamrocze, a oczy błyszczą pod tępą grzywką. 'To będzie fantastyczny ”, mówi, pozwalając radość życia podnieś ją w wyobrażenie na chwilę dłużej. Przepraszam, co mówiliśmy?






Płaszcz Rad Hourani

Byłaś kelnerką przed stylizacją.



Byłam kelnerką i hostessą w klubie jazzowym. Podobało mi się, to był sposób na zarabianie pieniędzy i dobrą zabawę w tym samym czasie. W tym miejscu pojawiały się tylko celebrytki – koszykarze z Knicks, Woody Allen przychodził cały czas, ponieważ jest entuzjastą jazzu i grał na waltorni. To było w zasadzie jak czarny klub jazzowy – weszli tam wszyscy wielcy, Muhammed Ali. Spotkałem tam fotografkę, która opowiedziała mi o stylizacji. Do czasu spotkania z tą stylistką nigdy nie słyszałam o stylizacji. Wiedziałem o modelach. Kiedy byłem w liceum, była dziewczyna, która była modelką i miałam taką obsesję; Nie mogłem uwierzyć, że znam modelkę, kiedyś się na nią gapiliśmy. Pomyśleliśmy, że to największa transakcja, do której wcześniej rzuciła szkołę, żeby zrobić zdjęcia Siedemnaście [ śmiech ]. To było tak niesłychane. Na mundury nosiła najpiękniejsze płaszcze, była absolutnie cudowna.

Jaki jest pierwszy pokaz mody, w którym uczestniczyłeś?

Cóż, pierwszym pokazem mody, na którym byłem, który mnie podekscytował, był Alexander McQueen. I to był dla mnie punkt zwrotny. Widziałem wszystkie koncerty w Nowym Jorku, ale to McQueen zmienił wszystko dla mnie… Po prostu pomyślałem, ten facet jest niesamowity . Ubrania z tego sezonu, w których wszystko się rozpadało – „Birds of Paradise” było świetne, ale to było przedtem. To było niewiarygodne. A potem Isabella Blow – nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego. Wtedy powiedziałem: och czekaj, chcę w ten sposób pokazać modę . Trochę na pół martwy, trochę na pół żywy. Maski, wszystko. Był pokręcony, naprawdę pokręcony, ale był tak niesamowity – taki zabawny, taki mroczny – takie dobre poczucie humoru.



co tu się dzieje remiks śniadaniowy

Zacząłeś ściśle współpracować z Davidem LaChapelle.

Był kimś innym. Powodem, dla którego skończyłam z nim pracować, było to, że pracowałam z tym samym agentem. Praca z Davidem nie była całkowicie moją sprawą, nie tym, co kiedykolwiek widziałem w pracy – ale był taki zabawny. Rozśmieszał mnie - nigdy nie śmiałem się tak mocno na zdjęciach. Naśmiewał się ze mnie: „Och, patrz, jest tutaj ze wszystkimi swoimi ubraniami drag”. Miał tak wiele niesamowitych projektów. Zrobiliśmy razem Marilyn Manson - zdjęcia były oburzające. Nie mogłem uwierzyć, że to robię – to nie ja, ale było tak wspaniale.

Ale czy czujesz, że robienie czegoś poza sobą pomogło utrwalić twoją twórczą tożsamość?

Och całkowicie. To nie była moja sprawa, ale zacząłem to robić. Włoski Vogue zadzwoniłem do Davida i poprosiłem go, żeby zrobił kilka rzeczy, a oni powiedzieli: „Ok, tu jest kilku stylistów”. A on powiedział Nie, jest jedna dziewczyna, z którą pracuję. Tak poznałem Francę [Sozzani]. To było niesamowite, że to zrobił. Jest bardzo kruchy, jest piękną osobą – naprawdę dobrą osobą.

Doprowadzasz rzeczy do krawędzi podczas stylizacji, czy jest coś takiego, jak za daleko?

Prawdopodobnie [ śmiech ]. Nie, prawdopodobnie pójdę, „to trochę za dużo”. Znam grę, wiem czego chce klient i wiem, że muszę to [dostarczyć]. Ale zawsze staram się wymyślić sposób, żeby wyglądało to tak, jakbym nie musiał tam umieszczać marki.

Jak zaczynają się dla Ciebie zdjęcia? Skąd czerpiesz inspirację?

Robię dużo artykułów redakcyjnych i uwielbiam to. Zazwyczaj trzeba wymyślić jakiś pomysł, więc zazwyczaj współpracuję z fotografami. Powiem, że w tym sezonie naprawdę lubię peleryny” -- i tam znajdziemy studio, rekwizytora, obsadzimy modelki.

Jeśli chodzi o ubrania, czy osobiście chodzisz do salonów, aby zobaczyć próbki?

Dzięki Bogu za Internet, bo gdyby nie Internet, już bym nie żył. To naprawdę pomaga w znajdowaniu rzeczy. Niedawno byłem w miejscu zwanym Tokyo 7, a po drugiej stronie ulicy widziałem to miejsce o nazwie East Village Hatters. Są tam dwie Angielki, które robią kapelusze, kapelusze w bardzo starym stylu – i przez cały czas, kiedy pracuję, nigdy wcześniej ich nie widziałem. Kazałem im zrobić mi kilka rzeczy na sesję, którą mam jutro.

Kim są nowi projektanci, których lubisz?

obsada Kocham Nowy Jork

Stylizowałem pokaz w Mediolanie dla Marco de Vincenzo; Zrobiłem jego show w zeszłym sezonie i zakochałem się w nim. Jest bajeczny, wszystko pochodzi z niego, z jego serca. Robi wiele akcesoriów dla Fendi, więc jest tam od lat. Dlatego akcesoria są takie fajne. Jego akcesoria to niebo – pończochy, buty, torebki – są poskręcane, pokręcone, przepiękne. Aby zrobić jego program, nie miałem pojęcia, w co się wchodzę, po prostu zebraliśmy to razem i odniosło wielki sukces – w trzy dni. Uwielbiam też Iris van Herpen i stylizowałam jej show. Jest fantastyczna, ma energię. Obecnie staram się pracować z ludźmi, którzy są naprawdę utalentowani, więc pomagam przy fryzurach, makijażu i castingach. Marco di Vincenzo – talent jest. Właśnie zrobiłam fryzurę i makijaż, ale on już jest geniuszem.

Czy masz ochotę na więcej stylizacji na czerwony dywan?

Nie całkiem. Robię to co jakiś czas. Nie lubię czekania na opiekę nad dziećmi, ale lubię pracować z celebrytami. Robienie tego w redakcji jest świetne, ale żeby to był mój styl życia? Nie wiem, czy mógłbym to zrobić.

Robiłem to z Alicią Keys przez kilka lat. Robiłem to dla Whitney [Houston] przez lata – to było trudne. Cały czas jesteś pod telefonem, wymyślając spojrzenia. Kate Young jest jedną z tych, które moim zdaniem robią to tak dobrze. Ona gra wiele dziewczyn i to niesamowite, jak trzyma to wszystko razem - ma świetny wygląd, jest naprawdę miła i wykonuje dobrą robotę. Selena Gomez wygląda fantastycznie.

Jaki był Whitney?

Och, kochałem ją. Ale ze mną była inna niż z innymi ludźmi. Kilka razy zostałem zwolniony – to było dzikie. Ale lubiłem ją. Wspaniałe było to, że nigdy nie kwestionowała tego, co zrobiłem. Mam ją w Alai. Przedstawiłem ją Dolce & Gabbana i kazałem im odbyć całą trasę koncertową. To było wspaniałe. Była wyjątkowa, wyjątkowa rzecz, którą przeżyła. Zrobiłem Dianę Ross dla pewnych rzeczy.

piosenkarka paniki na dyskotece

Jak sprawić, by celebryci nosili rzeczy, które są poza ich strefą komfortu?

Dla mnie po prostu myślę: tak właśnie musi być. Nie udaję, że to wielka sprawa. Alicia Keys spacerowała po Timberlands, nie mogłem nawet ich wymówić. Powiedziałem, co to jest? Naśmiewali się ze mnie. Pomyślałem: Musisz włożyć obcasy! Była w tym świetna, wkręciła się w to – to był ten pierwszy album.

Mieszkasz i pracujesz w tej samej przestrzeni?

Nie, robiłem to przez długi czas, ale teraz mam własne mieszkanie i małe biuro na ulicy Baxter. Na moim piętrze są szkoły dla dzieci i jesteśmy my [śmiech]. Steven Klein będzie miał jedną ze swoich mentalnych sesji, a ja robię przymiarki, a dzieciaki są jak O mój Boże, wielka drag queen, co to jest? [śmiech] Dzieciaki naprawdę wariują, ale kochają to. To trochę zabawne.

Zdjęcie: Rad Hourani