Wspaniałe życie bliźniaków z Clermont

2021 | Moda

Shannon i Shannade najlepiej można by określić jako siostry soigné. Znany wspólnie jako Bliźniacy Clermontmont , dotarły do ​​świadomości społecznej na Oxygen Klub złych dziewczyn w 2015 roku. Dzięki 40-calowym warkoczom, torebkom Céline i dwóm filiżankom Yorkie terrierów przełamały definicję złej dziewczyny, woląc zamiast „ta suka”. Kiedy inni brali udział w pijackim otępieniu i zacieraniu własności osobistej, byli bardziej zainteresowani destylacją aspiracyjnego glamour. Zbyt często telewizja reality show zamienia ludzi w karykatury, ale w prawdziwym życiu Shannon i Shannade zawsze byli tak samo efektowni jak ich ekranowe postacie.

Pojęcie glamour jest często błędnie interpretowane jako bliskość piękna i mody. Uważa się, że jest efemeryczny, przemykający między drogimi rzeczami, częściowo w określonych okresach czasu. W epoce niemego obrazu aktorki zastąpiły szare spustoszenie Wielkiego Kryzysu wymyślonym, naukowym marzeniem. Włosy były perfekcyjnie uczesane, makijaż nałożony bezbłędnie, maniery umiejętnie przesadzone. Ale glamour zawsze był czymś więcej. Każdy może być piękny, to nie jest rzadkie. Nie ma talentu. Glamour to nie tylko jedwabny spacer, który chłodzi krew po wejściu do pokoju. To jest praca, którą wykonał spacer. I praca to coś, o czym Shannon i Shannade wiedzą wszystko.



Mając prawie 500 000 obserwujących, ich kuratorskie podejście do mediów społecznościowych i mody sprawiło, że nie mają sobie równych. Po ukończeniu Parsons i F.I.T. zadebiutowali Góra Buduar , luksusowa marka odzieży damskiej w stylu zachodnim. Na Instagramie publikują sesje zdjęciowe raz w tygodniu, konceptualizując każdy obraz z miesięcznym wyprzedzeniem. Bez kierownictwa, publicysty czy agenta, zrobili wszystko samodzielnie, wypracowując własną niszę.



Tuż po zerwaniu internetu Yeezy sezon 6 strzelać spotkaliśmy się w ich studiu Mont Boudoir na Dolnym Manhattanie, aby porozmawiać o modzie i pięknie, przekraczaniu oczekiwań i prawdziwym sekretie ich sukcesu.

Jak to było kręcić do Yeezy Season 6?



Shannona: To było bardzo przypadkowe i ekscytujące. Niewiele możemy powiedzieć poza tym, że jesteśmy tak wdzięczni, że możemy być częścią czegoś, co jest niesamowicie destrukcyjne, różnorodne i kultowe. Kim i Kanye zawsze wyprzedzają konkurencję i wpływają na nasze pokolenie. Bycie pomyślanym przez, sprawiło, że byliśmy naprawdę dumni. Zawsze jest fajnie być uznawanym.

Kiedy po raz pierwszy zacząłeś modelować?

Shannona: 14! Pamiętam, jak posadziliśmy naszych rodziców i powiedzieliśmy im, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy. Wszyscy powiedzieliby, że powinniśmy być w katalogach i filmach, ale nasi rodzice naprawdę się tego bali. Robiliśmy małe występy z naszą ciotką i drobniejsze rzeczy dla przyjaciół rodziny, ale chcieli, żebyśmy traktowali szkołę poważnie. Ale w wieku 14 lat wszystko po prostu kliknęło. Nasze oceny były dobre i to było wszystko, czego naprawdę chcieli nasi rodzice. W Gruzji możesz uzyskać pozwolenie naprawdę młodo, a kiedy je otrzymaliśmy, czułem się jak teraz albo nigdy. Zaczęliśmy ścigać się po wszystkim — aktorstwie, modelingu, konkursach. Nie chcieliśmy być w pudle.



Shanada: Dokładnie. Shannon i ja nie obchodziło mnie, co by powiedzieli, po prostu powiedzieliśmy im plan. Płaciliśmy naszym przyjaciołom, żeby zabrali nas do miasta i staraliśmy się o wszystko. Pokazy mody studenckiej. Każdy odlew, jaki udało nam się znaleźć. Byliśmy w magazynach fryzjerskich, katalogach dla nastolatków, modelingu Bracia Bronner , w sukniach balowych, wszystko . Atlanta jest tak mała i tak wyrobiliśmy sobie markę na długo przed mediami społecznościowymi.

Mieliśmy nawet epizod w Future's ' Ten sam cholerny czas ' wideo, dawno temu „Prawdziwe siostry”. Potem zaczęliśmy robić zastępstwa do filmów. Wygraliśmy kontrakt na półroczną naukę w szkole aktorskiej i modelingu. To pomogło nam przeszkolić i wprowadzić nas do bazy danych, w której agenci mogą cię obsadzić. Zrobiliśmy Tylera Perry'ego Dom Payne , Węże w samolocie , a naszą pierwszą rolą była w filmie Netflixa zatytułowanym Plus jeden .

Co napędzało tę ambicję? Skąd to się wzieło?

Shannade : Myślę, że nasza rodzina i ludzie, wokół których dorastaliśmy w Gruzji. Nie pochodzimy z pokoleniowego bogactwa. Nasi rodzice to pracowita klasa robotnicza. To także imigranci, którzy tu przybyli i zbudowali życie swoich marzeń. Zawsze uczyli nas priorytetyzowania naszych obowiązków, a nasz tata zawsze mówił, żebyśmy nigdy nie pozwalali nikomu odmówić. Nasz tata spędziłby ostatnią część, aby dostać nam to, czego chcemy, a to było jak, cholera, wolałbym po prostu to zdobyć sam.

Shannona: Będąc bliźniakami, zwłaszcza z innym rodzeństwem, wiedzieliśmy tylko, że się dzielimy. Do gimnazjum dzieliliśmy pokój. Nie chciałem, żeby nasz tata kiedykolwiek spędził swoje ostatnie chwile na coś, czego pragnęłam. To nie było właściwe; to było samolubne. Poza tym Georgia była niesamowicie ciasna. Właśnie zobaczyłem na Twitterze filmik z liceum, do którego chodziliśmy. Był to klip cheerleaderek krzyczących „czarnuch”. To ta sama energia, której doświadczyliśmy, kiedy tam byliśmy.

Tak wielu ludzi tam mieszkających miało zamknięte umysły. Nigdy nie opuścili Georgii, nigdy nie lecieli samolotem. Nie usprawiedliwiam ich zachowania, ale pokazało nam inny sposób patrzenia na sprzeciw. Byli biali faceci, którzy mówili nam, jak nam gorąco, ale „nie mogli zabrać nas do domu”. Po prostu wiedzieliśmy, że jest coś więcej, że jesteśmy za wielcy dla Gruzji i to ukształtowało nas, że zawsze chcieliśmy robić wszystko, co powiedziano nam, że nie możemy. Nawet kiedy koledzy z klasy byli przez nas zastraszani i używali rasizmu do maskowania tego, nadal byliśmy sobą. Byliśmy tam popularni jak cholera, wciąż w drużynie cheerleaderek, stawiając te suki na swoich miejscach i zabijając je z dobrocią!

Czy przeprowadzka do Nowego Jorku zawsze była planem?

Shanada: Nasza ciocia z New Jersey zabierała nas pociągiem do Nowego Jorku, kiedy byliśmy naprawdę mali. Mieliśmy sześć lat i ćwiczyliśmy nasze spacery po wybiegu, aby być na pokazach, nad którymi pracowała. Wszystko było zamazane, ale pamiętam, że czułem się lepiej, że coś tam było dla nas. To było niepodobne do niczego innego.

Shannona: To było uczucie, którego nigdy nie mieliśmy w Gruzji. Wiedzieliśmy, że w Nowym Jorku jest różnorodność i że tam nasze życie może się naprawdę zmienić. Kiedy przyszedł czas na studia, dostaliśmy stypendium w Gruzji, ale nie wyobrażaliśmy sobie, żeby tam zostać dłużej. Shannade złożyła podanie tylko do Parsons, a ja tylko do F.I.T. Nie mieliśmy innego planu niż dotarcie do Nowego Jorku.

Jak to było z tobą, kiedy w końcu tu dotarłeś?

Shanada: Byłem w swoim akademiku i po prostu płakałem. Za każdym razem, gdy wyglądałem przez to maleńkie okienko, nie mogłem przestać być wdzięczny. Nie mogłem uwierzyć, że tu jestem. Samo pójście na zajęcia zmotywowało mnie. Na co dzień nosiłam szpilki, malowałam się na zajęcia o 7 rano. Te memy o przesadnie ubranych studentach bardzo mnie rozśmieszają. To byłem ja. Chciałem czuć się jak najlepiej. Chciałem się upewnić, że wszyscy pamiętają, kim jestem. Wiedziałem, że to nie była Georgia i że zaczynaliśmy od nowa i nikt nie wiedział nic o nas ani o pracy, którą wykonaliśmy. Mieliśmy gówno do udowodnienia i musieliśmy pracować jeszcze mocniej.

Zrujnowałeś dla mnie Nowy Jork

Shannona: Najważniejszą rzeczą w szkole mody były staże. Dostałem swój pierwszy staż w tej firmie o nazwie Vaunt, która była znana jako najlepszy internetowy sklep konsygnacyjny. Chodziłem do pracy w tych zwariowanych penthousach na Upper East Side, pakując i porządkując ich szafy. Zobaczyć, jak żyły te kobiety... suko! To było tak, jakby istniała inna strona pieprzonego życia, a ja tego chcę.

Shanada: TAK! Nawet staż od Jovani dla Saint Laurenta były te małe chwile coraz więcej i więcej! Kiedy to zobaczyliśmy, zmotywowało nas to do jeszcze cięższej pracy. Plan był taki, żeby się tu dostać, ale wtedy zaczęliśmy układać nowy plan. Nie możesz chcieć więcej, dopóki nie zobaczysz więcej, tego ludzie nie wiedzą. Musieliśmy tylko raz zobaczyć nowe rzeczy.

Czy moda zawsze była zainteresowaniem?

Shannona: Nie masz pieprzonego pojęcia. Zrobiliśmy własne sukienki na bale na pierwszym roku studiów. Nie dlatego, że były jakieś trudności, po prostu chcieliśmy być oryginalni. Przeglądaliśmy magazyny o modzie i oglądaliśmy te sukienki Dolce & Gabbana za 1800 dolarów, co nie było wtedy realistyczne, i po prostu pomyśleliśmy, że zrobimy coś jeszcze bardziej kultowego. Szyliśmy, szyliśmy, wzorowaliśmy i robiliśmy swoje.

Jak powstał Mont Boudoir?

Shanada: Mont Boudoir był czymś, o czym zaczęliśmy myśleć na drugim roku. Kiedy kręciliśmy dla Klub Złych Dziewcząt, wszyscy kochali nasze wyczucie mody. Po premierze programu większość naszych obserwatorów pytała o modowe wskazówki lub porady. To była chwila pełnego koła, jak w porządku, tak wiele się nauczyliśmy, teraz nadszedł czas, aby wykorzystać to, czego się nauczyliśmy. Przyjechałyśmy do Nowego Jorku, żeby być kobietami biznesu, zainwestowałyśmy w te szkoły i nadszedł czas, żeby coś z siebie zrobić.

Shannona: Chcieliśmy robić rzeczy, które faktycznie będziemy nosić. Od kurtki z frędzlami po szlafroki, wszystko jest naprawdę nami. Nie chcieliśmy robić prostego, modnego podejścia do Instagrama, w którym po prostu uderzasz swoim imieniem i sprzedajesz to. Chcieliśmy rzeczy, które sprawiają, że marzymy, które sprawiają, że czujemy się seksownie. To nasz wygląd. A jakość liczyła się najbardziej. Odrzuciliśmy nasze punkty cenowe, jeśli chodzi o naszą publiczność, ale jest w porządku, jeśli kochasz nasz styl i chcesz nosić to, co nosimy, proszę bardzo. To luksusowa marka lifestylowa i coś, co chcemy odzwierciedlać nie tylko to, kim jesteśmy, ale także dokąd planujemy się udać jako projektanci.

Ile pracy wymaga założenie własnej marki?

Shanada: Kiedy to zrobiliśmy? Klub złych dziewczyn , wtedy nasza Media społecznościowe stał się naprawdę duży. Przed BGC mieliśmy mniej niż 10 000 obserwujących. Przyniosło nam to dużą widoczność i wiele możliwości, ale jest też druga strona. Możesz bardzo szybko wpaść w pułapkę bańki fantazji, zwłaszcza jeśli nie możesz jej przekuć w rzeczywistość. Zależało nam na tym, aby pozostać na miejscu, a nie skupiać się na byciu sensacjami lub po prostu influencerami online. Spędziliśmy więcej czasu, upewniając się, że nasze real życie miało wartość. Bardziej dbaliśmy o nasze CV niż o liczbę obserwujących. Nasze stare życiorysy miały dwie strony. Zaoszczędziliśmy przez dwa lata, aby stworzyć Mont Boudoir.

Shannona: Jeszcze wcześniej jest milion rzeczy, które musisz zrobić. Musisz znaleźć niedrogie szwaczki. Musisz znaleźć materiał i wymyślić niedrogie kroje. Musisz myśleć strategicznie o rynku i naprawdę określić punkty cenowe pod kątem znalezienia zysku. Większość początkowych wydań nie dotyczy sprzedaży, ale reklamy, upewnienia się, że ludzie mają jasne wyobrażenie o tym, czym jest Twoja marka. Nowe marki zwykle nie wprowadzają zamówień na pierwsze wydania. To są rzeczy, o których ludzie nie pamiętają. Trzeba się do tego przygotować i prowadzić biznes na dłuższą metę.

Jaką radę dałbyś każdemu, kto ma nadzieję na spełnienie swoich marzeń?

Tom Cruise i David miłośnicy miscavige

Shanada: Nigdy, kurwa, nie ustalaj i nigdy nie kompromisu. Nigdy nie myśl, że musisz zejść, aby zadowolić innych.

Shannona: Nie wszystko wymaga sprawdzenia — będą ofiary. A te poświęcenia mogą przynieść ci jeszcze lepsze możliwości.

Jakie jest największe nieporozumienie, jakie ludzie mają na twój temat?

Shanada: Że jesteśmy aroganccy lub nadęci. Kochamy nasze ładne rzeczy i jesteśmy dumni z tego, że się nimi chwalimy. Zasłużyliśmy na nie. Za każdym razem, gdy ktoś widzi kobietę z ładnymi rzeczami, nazywa ją każdym imieniem w książce. Zwłaszcza jeśli jest czarna. To męczące i nigdy tego nie zatrzymamy. Klaskamy sobie za każdym razem, gdy coś osiągamy. Cholera, kto jeszcze to zrobi?

Co dalej?

Shannona: Świat, suko.

Shanada: Żadnej suki — wszystko, planety.

Shannona: Dobra suko! WSZYSTKO — PLANETY!

Wyświetl pokaz slajdów

Zdjęcia: Robert Hubert